niedziela, 20 stycznia 2013

34. Poważna choroba serca.

Menadżerka mówiła, że załatwiła nam najlepszy hotel w mieście. Wnętrze było naprawdę super, ale po podróżach z mamą, nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia. Za to pokój…
-Niewierze…-stwierdziła Chris.
-Uwierz.
-Niewierze!
-Uwierz!
Pora na test łóżka. Dobrze się złożyło, że na MTV puszczali Kiss You. Byłyśmy całe zasapane, ale to nie przeszkodziło w śpiewaniu solówki z Zorro.
-Patrz co puszczają!-próbowała przekrzyczeć plazmę, moja BFF.
-Aaa! Jestem super gwiazdą! Haha! A ty nie-e!-cieszyłam się, widząc Call Me Maybe.
-I do tego bardzo dojrzałą.-dodał mój fryzjer.
-Się puka się!-darłam się, nieprzerywając testu.-Czego?
-Wołają cię na próbę.

Za 2 minuty wchodzę. Na koncert. Swój pierwszy koncert! Aaa! I tam będą moi fani! Ja mam fanów! Aaa! Fangirling (właściwie Idolgirling xd) włączył nam się z Christiną już w samolocie…
-Potrzebujesz czegoś jeszcze?-pytał masażer stóp.
Dobra. Jeszcze nie mam masażera stóp, ale będę miała! Hm. Jedyne czego potrzebuje to hug Zayna, ale tego nie dostanę, bo z nim zerwałam. Bo jestem idiotką. Więc rzuciłam szybkie ‘nie’ w stronę menadżerki i ruszyłam na scenę.

*12 styczeń, Portugalia*
Kolejne dni trasy, kolejne kraje… Po chwili dotarliśmy do przytulnego hotelu i rzuciłam się na łóżko. Sięgnęłam po laptopa. Na TT huczy o urodzinach Zayna. Każda Directioner pisze coś w stylu
„@zaynmalik Wszystkiego najlepszego kochanie! Kocham cię, przybądź do *kraj*!”.
Ale nie ja. Jego była dziewczyna, nie może tak napisać. Jakby spojrzeć na to z boku, to straszne. Directionerka, która była z jednym ze swoich idoli, ale zerwali. Nie wiem co mam do niego czuć. Co powinnam. Napisałam
„Wszystkiego najlepszego @zaynmalik. Dużo miłości. xx”
Po kilki sekundach pojawiła się odpowiedź
„@AliceInWonderland dziękuję xx”.
Tyle w tym miłości co marchewek w Nandos. Jeszcze niedawno miałam nazwę ‘Zorro’s wife’. Teraz zmieniłam na ‘Larry’s child’. Zbyt kontrowersyjne? Mówi się trudno…
-Chris!
-Co?!-wydarła się z łazienki.
-Skombinuj lody czekoladowe, będę ryczeć!
Za ok. 10 minut wbiła do mojego łóżka z lodami i skypem.
-Nie chcę gadać z żadnym facetem! Nigdy!-oznajmiłam, spodziewając się naszych ‘mężulków’ na ekranie.
Zrobili mi skarpetkowy teatrzyk.
-Hej, jestem Louis.
-A ja Harry.
-Lubimy płatki z mlekiem i pokażemy ci jak się je robi.
-Ponoć dzieci też lubicie…-wtrąciłam.
-Milcz. Więc wsypujesz płatki, zalewasz mlekiem i gotowe!
-A najlepsza zabawa jest w tym, że kolejność czynności nie ma znaczenia!
-Skończcie i tak faceci są okropni.
-Przestań! Nie możesz być zdołowana tylko dlatego, że Zay ma urodziny…
-…i pewnie teraz zabawia się z jakimiś panienkami w klubie.-dodał Nialler, który znalazł się tam ni stąd ni zowąd.
Christina zatrzasnęła laptopa i wrzuciła go pod łóżko.
-Dziewczyno, jesteśmy w Portugalii. Czujesz to? Portugalia! Jedzmy te lody i chodźmy na drinka, albo chociaż na spacer!
-Dziś jestem zajęta. Płaczę.
-Bezsensu ta cała szopka z nimi. Gdybyśmy się nie spotkali, dalej byłabyś zwykłą Alice Collins, studentką, dziewczyną gitarzysty…
-Mówisz serio?
-Przemyśl sobie kilka spraw. Sądzisz, że istnieje takie coś jak przeznaczenie? Wszystko mogło być zaplanowane. Oni zmienili całe nasze życie.
-Tak bardzo potrzebowałyśmy zmiany?
-Ty potrzebowałaś…
Racja. Odkryłam, co jest dla mnie w życiu ważniejsze i mniej ważne. I przede wszystkim przekonałam się, że Matt nie był mi przeznaczony...

*Zayn*
Obudziło mnie ‘sto lat’. Chciałem jeszcze pospać, już miałem na nich nakrzyczeć, ale nie jestem aż tak chamski… Zawsze lubiłem spać, ale teraz o wiele częściej to robię. Po prostu każda świadoma sekunda boli. Boli jak cholera. Ona czasem mi się śni, nie lubię tego. A może właśnie tylko to podtrzymuje mnie przy życiu? Kiedy towarzystwo dało mi spokój, udałem się na balkon zapalić. Nałóg powraca, nie jestem wystarczająco silny. Jak to jest, że czasem wyobrażamy sobie, jakby to było bez tej drugiej osoby, ale kiedy odchodzi, jesteśmy w kompletnym szoku? Przecież to nie miało prawa się wydarzyć. Bo niby jakim cudem? A jednak. Ludzie odchodzą, a my musimy codziennie budzić się i zasypiać z ciężarem tęsknoty, która wyżera od środka. Mam nadzieje, że chłopcy nie widzą. Gówno prawda. Liam na 100% wszystko wie. On też kiedyś zerwał z Dan, ale wrócili do siebie. Czy wiedział, że wszystko skończy się dobrze? Nadzieja jednocześnie potrafi przytrzymać przy życiu i zabić...

Aby przestać na chwilę o tym myśleć, wszedłem na TT. Trendy zawalone życzeniami z poszczególnych krajów. Mnóstwo wiadomości. Ale wśród nich ta jedna, której najmniej się spodziewałem.
„Wszystkiego najlepszego @zaynmalik. Dużo miłości. xx”
Wiadomość od NIEJ! Tyle w tym miłości co marchewek w Nandos. Jednakże to i tak dobrze, że cokolwiek napisała. Co ma znaczyć ‘dużo miłości’? Dużo miłości z innymi dziewczynami czy z nią? Obstawiam to pierwsze… Myślałem, że to będą najlepsze urodziny w moim życiu, tymczasem jest na odwrót. Zaraz potem odkryłem, że Christina dodała zdjęcie. Dwa nadgarstki, jej i Alice. Były ‘poświęcone’ moim urodzinom.
-Zay? Dziś twoje święto! Ogarnij się i idziemy. Mamy niespodziankę!-gdyby nie piątka mojego rodzeństwa, trwałbym w stanie wegetatywnym.

Przed snem jeszcze raz sprawdziłem TT. Ktoś życzliwy podesłał mi link. Jakaś plotkarska strona, napisała artykuł o Lenie. Tytuł brzmiał „Alice znalazła pocieszyciela, po zerwaniu z Zaynem. [ZDJĘCIA]”. Tak, bardzo zachęcająco. Pisali, że w jednym z Portugalskich klubów, bawiła się ze swoim nowym chłopakiem. Armanda, poznała ponoć w Skandynawii i przyleciał za nią aż tam. „Teraz cieszą się sobą. Przynajmniej póki piosenkarka nie ucieknie przed nim do innych krajów, dalej realizować trasę!”. Na zdjęciach było widoczne jak się obejmują. Nie było pocałunków. Dobrze, nie wytrzymałbym. Nagle laptop się zatrzasnął.
-Na tej stronie pisali, że podkładam głos do Kaczora Donalda, ale się nie przyznaję, bo wtedy Disney mnie zwolni i ucierpią na tym sieroty z Afryki.-Hazz rozsiadł się obok mnie.
-Zdjęcia nie kłamią.
-Daj spokój! Zdecyduj: albo chcesz z nią być i robisz wszystko, aby ją odzyskać, albo nie chcesz i przestajesz użalać się nad sobą, cierpieć, zaczynając znów normalne życie!-krzyknął w złości.

*Alice*
Po kilku drinkach w klubie na dole, zrobiłyśmy twitcama. Nareszcie trochę luzu. Potańczyłam i zapomniałam o łzach i całym bólu. Niestety, działa to jak zamiatanie okruchów pod dywan. Tego wieczoru elegancko posprzątałam, ale niedługo wyda się, że nie chciało mi się szukać szufelki, zamieść na nią, a paprochy wyrzucić do kosza.

Mimo późnej godziny, po 10 minutach, było już z nami sporo osób. Przeczytałam pierwsze pytanie o Maliku. Ops, teraz się wydało. Wszystkie brudy spod dywanika rozniosły się po domu. Jest naprawdę źle, bo mam alergie na kurz. Właściwie żadne z nas nie potwierdziło jeszcze stuprocentowo, że zerwaliśmy.
-Sprawa wygląda tak… Nie jesteśmy już razem i bardzo proszę nie zadawać pytań na ten temat, bo będę ryczeć. No i kichać!
Tak myślałam. Fani, niezastosowalni się do prośby i zaczęło się pojawiać mnóstwo wiadomości. I każda z nich kuła mnie prosto w serce. A może po prostu to choroba? Ostatnio bardzo często boli… Rozpłakałam się ostatecznie. Jak świetnie, że moja przyjaciółka ma gadane, bo ja nic nie musiałam się odzywać.
-Zayn Malik to przeszłość!-rzekła w końcu.
Ała! To musi być poważny uszczerbek na zdrowiu…
___________________________________________________________

W miejscu akapitów będą na razie po prostu odstępy. I tak jestem z siebie dumna, że trochę już ogarnęłam tego bloggera c; A właśnie, jak nowy wygląd? + kiedy macie ferie i jak zamierzacie wykorzystać ten cudowny czas? ;)

6 komentarzy:

  1. Ja już w piątek ostatni dzień byłam w szkole i wolne!!!
    Świetny :P
    Normalnie aż sie popłakałam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham Twojego bloga ♥ zawsze potrafi mi poprawić humor ;)
    + ferie mam dopiero 28 stycznia -,- będzie opierdaling na całego xd

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham twój blog jest taki świetny! szkoda, że oni zerwali ;c
    ja ferie dopiero 28 stycznia.
    szczerze mówiąc wygląd jest spoko, ale bardziej podobał mi się ten wcześniejszy.
    zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej zgłosiłam cię do Liebster Award :)
    Więcej informacj na moim blogu : http://bloonedir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne! ;3 Ferie to ja mam 11 lutego. Zamierzam pospotykać się z koleżankami i jadę z rodzicami na ferie! xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej! Zostałas nominowana do Libster Award na the-story-of-us-one-direction-girls.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń