niedziela, 9 grudnia 2012

29. Kołnierz ortopedyczny.

    Cały dzień ćwiczyłam przed wieczorowym występem, nawet nic nie jadłam. Niby miałam śpiewać coś co dobrze znam-I kissed a girl, ponieważ Katy nie mogła przyjść, żeby odebrać nagrodę i zaśpiewać. Strasznie się bałam. Kiedy byłam już na miejscu i mnie malowali, Zayn do mnie zadzwonił.
-Czemu nie mogę być tam z tobą i cię wspierać?-żalił się.
-Oj. Będziesz może jak wyjdzie Call me mayby i to zaśpiewam. W końcu pracujesz i nie możesz być ciągle ze mną...
-Będę na pewno oglądać! Chłopcy też!
-Dobrze. Muszę kończyć, kocham cię.
-Na pewno będziesz świetna! Kocham cię!
Uśmiechnęłam się do swojego odbicia. Nie wierzę w to wszystko... Nagle wbiegł tam Taylor i zaciągnął mnie w jakiś kąt.
-Co ty tu robisz?! Jak cię wpuścili?-pytałam maksymalnie zdziwiona.
-Nieważne. Najważniejsze jest to, że nie możesz wyjść na scenę!
-No chyba sobie żartujesz!
-Tu chodzi o twoje życie! Zrozum w końcu!
-Co? Właściwie coś się tak do mnie doczepił?! Co cię obchodzi czy przeżyję?!
-Nie idź tam! Błagam!
Właśnie mnie zawołali. Zauważyłam tylko jego zdenerwowane spojrzenie... Mimo wszystko postanowiłam się nie stresować, aby wyjść jak najlepiej.
    Kiedy zeszłam w ogóle nie mogłam uwierzyć co właśnie zrobiłam! Pożegnali mnie brawami, chyba było spoko... No i przede wszystkim-żyję! Nie zostawałam na żadnym after party, bo by było, że gwiazdorze, a po za tym nikogo tam nie znałam, ani nic... Przed budynkiem czekał Tay...
-Mówiłem ci żebyś nie szła!
-Przestań rujnować mi życie! Cały czas mnie straszysz, a nic mi nie chcesz powiedzieć! Nie ufam ci! Żyję? Żyję! A więc daj mi spokój!
-Dowiesz się jak wróci twój chłopak...
*kilkanaście dni później*
    Yeah! Dziś wyszła moja pierwsza piosenka! Wychodząc ze studia napotkałam na taksówkę, w której siedziała Christina.
-To gdzie jedziemy?-pytałam wesoło.
-Nowy Jork, a co?
-Ha. Ha. Ha.-zakpiłam.-A tak serio?
-Dwie ogromne walizki są w bagażniku. Nie żartuje. O patrz! Już prawie jesteśmy na lotnisku...
Zrobiłam wielkie oczy. Aha. To porwanie?
-A chłopcy wiedzą?
-Supriseeeee!
-Ou. Fajnie. Lećmy.
    Dotarłyśmy na późny wieczór. Od ochroniarzy dowiedzieliśmy się w którym pokoju siedzą. Weszłyśmy powoli, nawet się nie zczaili.
-Chris podaj nutelle. Na szafce nocnej.-rzucił przelotnie Nialler.
Wszyscy look na nas.
-What the fuck?-odpalił Hazz.
-Niespodzianka?-krzyknęłyśmy i skoczyliśmy na siebie, żeby się przywitać.
-Byłaś świetna na tej całej gali!-chwalili mnie.
-Tak, wiem. No, ale nie czas teraz na moją skromność. Chcę Little Things!
Wtuliłam się w Malika i zaczęłam wsłuchiwać się i przyglądać teledyskowi. Ryk. Chris też.
-To jest... To jest niesamowite...-odezwała się moja BFF przez łzy.
-Spokojnie...-próbowali jakoś nas ogarnąć.
-Ja mam teraz zrytą psychę. Nie rozmawiać do mnie proszę!-krzyknęłam i wtuliłam się w poduszkę.
-Idź spać kochanie. Jutro idziemy się spotkać z Edem. Chcesz też?-pytał Zay, gładząc mnie po głowie.-Ale nie płacz już...
-Wy chyba wiecie jak to jest, kiedy dzieją się rzeczy o których nawet nie śmiało się marzyć. Marzyłam o tym, żeby pójść na wasz koncert-poszłam. Żeby osobiście wam powiedzieć 'cześć'-powiedziałam. Do głowy by mi nie przyszło, że będę z wami tak blisko. Że jak usłyszę kolejną genialną piosenkę, to będę wam mogła powiedzieć, że to co robicie jest częścią mojego życia... Pamiętam jak kiedyś się poryczałam, bo pomyślałam, że w końcu się rozejdziecie... Nie róbcie tego! Przynajmniej przed moją śmiercią...
-Huh.-westchnęli razem.
Niezręczna chwila ciszy.
-Cieszę się. My się już zbieramy... Widzimy się jutro.-powiedział dziwnym głosem Loui i zostaliśmy sami.
-Kocham cię.-zaśmiał się, całując mnie w czoło.
-Jesteś chyba najlepszym co mnie w życiu spotkało, wiesz?
-A ty jesteś moim życiem. Wiesz jak tęskniłem? Budziłem się w nocy, patrzałem na twoje zdjęcie i odliczałem dni, za ile się zobaczymy.
-Nie miałam do kogo gadać tych wszystkich nocnych bzdur, więc napisałam piosenkę.
-Kiedy ją usłyszę?
-Jeśli nie chcesz czekać do premiery płyty, to daj mi jakąś gitarę.
(http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=xJGoWkeGBBY co z tego czyja to piosenka? xd fajna jest i mi podpasowała ;p)
Ja śpiewałam, a Zay patrzył na mnie wielkimi oczami. W których były szklanki.
-She could be the one...-nucił, a ja ze zmęczenia usnęłam w jego ramionach...
    Rano ubrałam się z zamkniętymi oczami i wyczłapałam z pokoju, przed którym już czekali chłopcy. Nagle gwałtownie mnie cofnęli.
-Co?
-Spójrz na szyję... Serio chcesz tak iść?
O.Em.Dżi. Miałam niemalże calutką szyję w malinkach...
-Wolę nie pytać co się tu działo.-śmiał się Loczek.-To co robimy?
-Ja chcę do Eda!-przytupnęłam, by to odpowiednio oddać me uczucia.
-Proste, załóż golf.-stwierdził Nialler.
-Fuuuuuu! W życiu nie założę golfu!
-Oczywiście, bo cycki muszą być na wierzchu.-krzyknął Zay z drugiego pomieszczenia.
-Morda, ciulu!-również odkrzyknęłam.
-Zaraz, zaraz... Mam plan!-wydarł się Tommo i biorąc Harrego pobiegli gdzieś.
Wrócili po chwili z... kołnierzem ortopedycznym!
-Przecież ludzie będą pytać co mi się stało!
-E tam. Powiesz, że to głupi zakład. No chodź już!-popędzał Liam.
    Po drodze przechodziliśmy koło dziewczyny, której dzwonił telefon.
-Ej! Słyszeliście co ona miała na dzwonek! Call me maybe! Aaaa!
Zamknęłam się, ponieważ Sheeran wyszedł nam naprzeciw.
    Stwierdziłam, że to naprawdę niesamowity człowiek. Marzę, żeby kiedyś napisał dla mnie jakąś piosenkę.  Wyszłam chyba trochę na idiotkę, bo bardzo się tym jarałam. Ed pytał co mi się stało w szyję. Kurewka, co miałam takiemu odpowiedzieć? Usłyszał tylko, że to nie przez względy zdrowotne i zaśmiał się. Tak w ogóle, przez ten kołnierz, musiałam wyłączyć telefon i ustawić sobie sekretarkę "Nie miałam żadnego wypadku!" Po za tym, dał mi swój numer telefonu!
    Po kilku dniach relaksu w NY, czas było wracać do Londynu i dalej pracować! Zaprosili mnie do programu śniadaniowego na pierwszy poważny wywiad i występ z nową piosenką! Chłopcy przyleźli za mną do studia. Szykowali mnie do wyjścia Deja vu. Tzw. Bolo znów przyszedł mnie ostrzec...
-Nie! Nawet nie próbuj mi mówić, żebym tam nie wychodziła!-wrzasnęłam na niego, a chłopcy mieli miny 'WTF'.
-Chcesz się dowiedzieć całej prawdy?
-Jak wystąpię, pogadamy, a póki co daj mi spokój!-odpowiedziałam i cała w nerwach weszłam na wizję.
    Na szczęście wszystko poszło doskonale. Oczywiście pytali o kołnierz. Wyznałam, że to zakład. Cholernie się bałam końca programu, kiedy dowiem się prawdy... Jednocześnie, nie mogłam wytrzymać z niepewności...
-O co tu chodzi, Lena?-denerwował się Malik.
-Sama chciałabym się dowiedzieć. Może od twojego kolegi ze szkoły...?
-Dobra, nie owijajmy w bawełnę. Kto ją chce zabić i dlaczego?-odezwał się Louis poważnym głosem.
-Ale na pewno...
-Gadaj!-przerwałam Taylorowi.
__________________________________________________________

Przepraszam, że ostatnio rzadziej dodaje, ale miałam 2 tyg pełne sprawdzianów. Niby teraz powinno być lepiej, ale właśnie skręciłam kostkę chyba. Pieprze, nie idę do lekarza, chociaż mam tą kostkę 69 razy taką jak głowę. A no i jeszcze rano zemdlałam pierwszy raz w życiu *-* zajebiście... Nwm nawet dlaczego. Ciekawe co będzie ze mną dalej... Rozdział postaram się dodać w środę. #bye

9 komentarzy:

  1. Rozdział jest niesamowity!
    śmieszny, zabawny, piękny, interesujący po prostu idealny :D
    Końcówka sprawia że już strasznie nie mogę doczekać się następnego rozdziału.
    A tak poza rozdziałem to trzymaj się, aby ci się polepszyło ;)
    Zapraszam do mnie: http://mysecretsaresecret.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Larry i te ich pomysły ;D już bym woloała założyć golf XD
    Ten Taylor zaczyna mnie na serio wkurzać.
    Mam nadzieję że w następnym rozdziale coś się wyjaśni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jpd, kołnierz ? o.O
    nie ogarniam tego co tu się dzieje <3 po prostu kocham to jak piszesz. ten luz i jazda ;]]
    a teraz gnębi mnie ta sprawa z Tayler'em.
    Lecz tą kostkę, słyszysz. Ja Cię widzę u lekarza! Bo mogą być tego niefajne skutki, tak jak u mnie...
    Całuję - Magdaa .

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać kolejnego..
    Świetny rozdział.
    http://let-me-kiss-you-1d.blogspot.com/
    http://maybe-someday-i-will.blogspot.com/
    http://because-life-is-a-surprises.blogspot.com/
    http://world-of-magic-hogwart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Huhe Ty to masz poczucie humoru XD Za to Cię kocham XD Czekam na NN

    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. więcej !!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh God... Weź mnie normalnie.. bhdejhfbjwshdhsjfhbeazjsdkhbf
    Przez szkołę nie miałam W OGÓLE czasu na czytanie blogów. Skończyłam w październiku czytać przeróżne blogi, w połowie urwałam historię... ;/
    Ale postanowiłam, że WRACAM DO CZYTANIA! ;D
    Więc będę tu już stałym gościem :)
    Przez to kilka miesięcy tyle się w tym opowiadaniu wydarzyło, omnomnom *-*
    Normalnie takie emołszyns, co powie Taylor! ;D
    Czeeeekaaaaammmm z nieeeecierpliiiwoooościąąąą na naaaastępnegoooo poooostaaaaa.... (odwala mi xD)

    OdpowiedzUsuń
  8. »Spam«
    Założyłam nowego bloga, serdecznie zapraszam :*
    http://celebritylovelife.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń