niedziela, 4 listopada 2012

22. Herbaty?

    Obudziły mnie jakieś wstrząsy.
-Vas happenin?!-darł się Malik, jak to miał rano w zwyczaju i skakał po łóżku.
Już chciał mnie pocałować, ale go zatrzymałam.
-O co chodzi, królowo mego serca?
-Oh, jak mi miło. Dopóki się nie ogolisz, nawet na to nie licz! Jestem cała podrapana!
-Oj, nie pieprz głupot.
Znów próbował mnie pocałować, ale się wyślizgnęłam.
-Zostaw mnie, bo ci skopię jaja!
-Nie skopiesz.
-Skopię!
-Nie skopiesz...
-Skopię!
-Nie skopiesz.
-Zakład?
-Hmm... Co chcesz na śniadanie, kochanie?-zapytał słodkim głosem.
Kiedy się zastanawiałam, szybko pocałował mnie i zaczął uciekać.
-Dorwę cię, pederasto!-krzyknęłam i zaczęłam go gonić.
-Ona chce mi skopać jaja! Ratujcie!-krzyczał do chłopców.
-Dawaj Lena! Dorwij go!-darł się Harry.
Kręciliśmy się w kółko kanapy.
-Poddaj się idioto i tak dostaniesz!
-Nie, błagam! Nie!-powiedział to głosem jakby miał się zaraz rozpłakać.
Walnęłam się na łóżko, śmiejąc się z niego. Wtedy wylądował na mnie naleśnik.
-No chyba nie!-już zaczęłam się drzeć na Malika, ale okazało się, że to Tommo.-Już nie żyjesz, śmieciu! Ciebie powieszę za jaja!
Wtedy zobaczyliśmy jak Nialler skulił się w koncie i dzwonił do kogoś.
-Przyjedź szybko! Alice grozi, że uszkodzi nasze narządy rozrodcze... Proszę, pospiesz się i powstrzymaj ją!-po jego słowach wybuchliśmy śmiechem.
-Póki co idę się poopalać, nie lękajcie się.-zakomunikowałam i ruszyłam do ogrodu.
Posiedziałam tam z 15 minut i usłyszałam jak ktoś podjeżdża. Kiedy wyszłam przed bramę, przeżyłam lekki szok. Taki tam Justin Bieber.
-Yyyy. Cze-eść...-jąknęłam kiedy już wyszedł z auta.
-Hej. Ty jesteś Chris, tak?-zapytał lustrując mnie od stóp do głów. Skapnęłam się, że pewnie trochę dziwnie wyglądam; znów w tych piekielnych, czerwonych szpilkach i bikini.
-Nie. Alice, miło mi.
-Mi też. Sorry, postaram się was więcej nie pomylić.-posłał mi uroczego smajla.
Zaprosiłam go oczywiście do środka, ale tego pożałowałam. Kiedy wyszłam, urządzili sobie bitwę na żarcie!
-Ugh... Przepraszam cię za bałagan...-westchnęłam.-Czemu nic mi nie mówiliście, że będziemy mieli gościa, zboczuchy?-krzyknęłam, żeby nas wreszcie zauważyli.
-O, Jus.-miny im z deka zrzedły.
-Ja tego nie będę sprzątać!-przekazałam im i usiadłam na kuchennym blacie.
-Już mi na górę, ubrać się!-'rozkazał' mi mój boyfriend.
-Nie bulwersuj się tak. Już idę...
-Ale ci się poszczęściło, Zay.-usłyszałam tylko za sobą, głos Biebera.
Kiedy zeszłam na dół, oznajmili mi, że wybierają się na kręgle i pytali czy idę z nimi.
-Lenka, to nie dziś miała przyjechać moja mama?-pytał mulat.-Bardzo chciała cię poznać.
-No fakt, wspominałeś coś...
-W takim razie musimy zostać... Miłej zabawy!-odprawił ich i zamknął drzwi.
-Serio twoja mama przyjeżdża?
-No chyba żartujesz!-zaśmiał się, przycisnął mnie do ściany i pocałował.
-Może ja chciałam pójść z Justinem na kręgle, co?
-Uwierz, że to będzie lepsze niż kręgle z Bieberem...-mówił zdejmując moją bluzkę.
Z jego ciuchami poszło mi dzisiaj szybko i po chwili był w samych bokserkach. Podniósł mnie, a ja oplotłam wokół niego nogi i ręce. Całował mnie po szyi-tak jak najbardziej lubię. Zamknęłam oczy i jęknęłam. Wtedy poczułam, że posadził mnie na stole. Rozszerzyłam powieki... O, kur.wa... Ujrzałam Alexa i Doniye (najstarsza siostra Zayna) wpatrujących się w nas.
-Spotkaliśmy chłopców przed domem i powiedzieli, żebyśmy weszli...-zaczął tłumaczyć się mój brat, ze śmiechem.
Odwróciłam się szybko i ubrałam.
-No to co was do nas sprowadza? I czemu przyszliście razem?-spytałam udając, że właśnie nam niczego nie przerwali...
-Tak jakoś chcieliśmy wpaść i spotkaliśmy się na dworcu...-mówiła siostra Zayna, wciąż chichocząc.
-Spotkaliście się na dworcu? Przecież wy się nie znacie...-rozkminiał szatyn, a ja dalej nie za bardzo ogarniałam.
-Skoro już musicie wiedzieć, to wpadliśmy na siebie i na dodatek została jedna taksówka, więc zorientowaliśmy się, że jedziemy w to samo miejsce...
-Huh, herbaty?-zapytałam.
-Lena, rozumiem, że ten twój boi jest taki gorący i w ogóle, ale zacznij wreszcie ogarniać; jest upalne, letnie południe...-tłumaczył mi brat.
Zaczerwieniłam się zapewne tak jak 'mój boi' i poszłam do łazienki, żeby jakoś doprowadzić się do porządku.
    Kiedy nasze rodzeństwo wyszło zaśmialiśmy się głośno.
-Zastanawiam się, jakie mieli miny!
-Ja je widziałem-uwierz, nie gorsze od naszych, haha.
-Niezłego mamy pecha...-westchnęłam.
Wtedy znów zaczęło się całowanie.
-Zayn, nawet nie próbuj mnie rozbierać, bo coś czuje, że zaraz ktoś wejdzie!
On, chcąc mi udowodnić, że nikogo nie ma za drzwiami, otworzył je na oścież. Taa, chłopcy się nieźle zdziwili, bo właśnie chcieli pukać...
    Okazało się, że już następnego dnia, wylatujemy na tą Jamajkę! Jeeej, jak się cieszę! Ciekawe czy serio coś zajaramy... No, bo w końcu, po co ludzie tam przyjeżdżają?! Po dość męczącym locie, dotarliśmy do naszego celu! Kiedy weszliśmy do naszego pokoju, Malik uśmiechnął się szeroko.
-I tutaj nic nam nie przeszkodzi! Rozumiesz? Nic!-radował się, a ja miałam z niego ubaw.
Wtedy zapukała Dani.
-Idziemy na plaże, gołąbki!
Był już wieczór, więc nie kąpaliśmy się, tylko spacerowaliśmy brzegiem.
-Czujecie ten klimat? Tu jest tak spokojnie...-zachwycał się Harold.
Jak na złość zadzwonił mój telefon. Louis wyrwał mi go i rzucił daleko w morze.
-Ale co ty...?-wściekłam się.
-Bez tego dziadostwa, to te wakacje będą idealne...-uspokajał mnie Payne.
    Następnego dnia, od rana wylegiwaliśmy się na plaży. Tylko Horan gdzieś zniknął. Spojrzałam na Larrego. Jak oni słodko razem wyglądali!
-Zdecydowanie wole, kiedy u twego boku jest Styles, zamiast Diany...-szepnęłam do BooBeara.
Co to za różnica czy ktoś jest homo czy hetero? Oni się bardziej kochają niż niejedna 'normalna' para. Miłość rządzi człowiekiem. Czemu ludzie są tacy nietolerancyjny, szczególnie dla gejów? Boli mnie to, że oni się będą musieli teraz ukrywać... Lepiej żyć w kłamstwie, czy stracić mnóstwo fanów i zdobyć jeszcze więcej hejterów?
     Niedługo blondynek zawitał na plażę.
-Gdzie się błąkałeś, cnotliwy bobrze?-spytałam.
-Załatwiłem tutejszy specjał na dziś wieczór...
-Ty?
-Tak ja! Coś ci nie w paski?
-Okej, okej. A z tym pytaniem to do Tomlinsona!
No to już wiedziałam, że dziś będzie niezła jazda...
___________________________________________________________

Co do rozdziału stwierdzam, że jestem nie wyżyta seksualnie, bo przez przypadek napisałam 'zdecydowanie wale' (powinno być wole) i miałam z tego taką pompe... niby to nie takie śmieszne, a jednak ;>
Odkąd usłyszałam Little Things czuje się strasznie dziwnie... To jest pierwsza piosenka która tak na mnie podziałała... Nie wiem, czy chce mi się śmiać, czy płakać... TO JEST OKROPNIE DZIWNE! A wam jak się ona podoba? Wgl. słuchaliście tych piosenek co wyciekły/wyszły? Ja długo biłam się z myślami ale w końcu odsłuchałam Rock me i TDKAU.

13 komentarzy:

  1. Kręgle z Bieberem czy seks z Malikiem? Trudny wybór xdxd
    Przyjedź szybko! Alice grozi, że uszkodzi nasze narządy rozrodcze... Proszę, pospiesz się i powstrzymaj ją! - DEAD XD Nie rozumiem, jak Niallerek taie cos wymysla.
    A tak, btw. - uwazam, ze Nialler i Chris do siebie pasuja! No wiesz, Chris gotuje, Niall zjada xdxd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym wybrała sex z Malikiem! Bez zastanowienia....... XD

      Usuń
  2. Słuchałam, są boskie ;D Rock Me to moje big love <3
    A co do rozdziału to jest genialny jak zwykle ;D Oj coś czuję że jeszcze dużo czasu minie zanim Lenka i Zayn zrobią coś więcej niż całowanie, bo jak narazie to zawsze ktos im przeszkadza xD
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze to też nie wiem czy mam płakać czy śmiać się(LT). Mam dokładnie takie same uczucia do tej piosenki co ty ;p Ale wracając do rozdziału to był świetny. Jak zwykle pompiłam z Nialla ;p
    Czekamy na następny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. buahahahaha zawsze coś im przeszkodzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. słuchałam wszystkich i TDKAU jest najlepsza (zaraz po LT) :D
    rozdział cudowny!
    no i te sceny Malika z Leną *_* ale chyba się na nie nie doczekam ;c
    czekam na next! ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedaczki......... ja też jestem za jeśli chodzi o homo! Bo co inni do nich mają? To jest straszne, moim zdaniem. Ale w realu, to ja nie wierze w Larrego, bo Hazza jest moim mężem, choć jeszcze tego nie wie........
    A wracając do rozdziału, jak zawsze niezły! Bloga czytam, od dzisiaj, więc dopiero zaczełam komentować.... Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie bardzo podoba się Little Things :)
    i znowu ktoś przerwał Malikowi i Alice xdd
    ogólnie rozdział bardzo fajny.
    czekam na kolejny :D
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. pederaści, wszędzie pederaści :D:D
    jebłam xdd 'herbaty?' ;pp
    szykuje się party hard ;>
    aww i Larry <3

    a co do piosenek, też nie wytrzymałam i posłuchałam. Ale tak tylko dla informacji Rock Me i TDKAU nie wyciekły. Chłopcy pozwolili na ich publikację. Ale Kiss me niestety wyciekło ;(
    Little Things doprowadza mnie do depresji ;<

    P.S. http://look-i-love-you.blogspot.com/ odwiedzisz mnie ?
    - Magdaa.

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolejny świetny rozdział.
    Naprawdę nie wiem jak to robisz, że zawsze mnie przyciągasz. Masz wielki talent i nie pozwól mu się zmarnować ♥

    + Zapraszam na nowy rozdział mojego bloga : http://i-believe-in-yeasterday.blogspot.com mam nadzieję, że Ci się spodoba. Wasze opinie znaczą dla mnie naprawdę wiele. (; [przepraszam za spam]

    OdpowiedzUsuń
  10. No nadrobilam wszystko. Przraszam cie myszko za mój ostatni.brak komentarzy, albo i nawet bardzo częsty brak komentarzy, ale niestety pomimo długiego weekendu brak czasu doskwiera. No zobaczymy o wymyślisz z tą Jamajką no i oczywiscie zyczę sb zeby oni w koncu ten tego xd
    weny zycze
    Kocham
    Emily<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowity rozdział!
    Kocham twoje opowiadanie. ;D
    czekam na następny rozdział.
    zapraszam do mnie: http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/
    ♥♥

    OdpowiedzUsuń