niedziela, 30 września 2012

16. "Sex on the bath!"

    Rano obudził mnie Malik mruczący mnie do ucha.
-Ja chcę spać, idioto!-krzyczałam się na niego.
-Och, każdy by chciał kochanie, ale niedługo masz pierwszą lekcję.-puścił do mnie oczko i zaciągnął do kuchni.
-Lekcję czego?-zapytałam robiąc wszystkim grzanki i jajecznice.
-Śpiewu. Za godzinę wychodzimy. Podwiozę cię.-puścił do mnie oczko.-Kocham cię i mam nadzieje, że nie obrazisz się, kiedy ci coś powiem... Spaliłaś nasze śniadanie, nie umiesz gotować i proszę się w tej chwili pogodzić z Chris!
Wtedy szybko włożyłam patelnie pod wodę i poszłam się ubierać.
-A wy co dziś robicie?-darłam się z łazienki.
-Jedziemy do radia. Wieczorem impreza.-odpowiedział mi Lou.
-Gdzie?
-Domówka u nas. Nie będzie wiele osób...-wtrącił Nialler.
-To fajnie, że mi powiedzieliście, nie mam się w co ubrać!
-Jakbyś się nie fochała z Christiną to byście na zakupy poszły...-podsunął Harold.
-Jedziemy, chłopcy!-przywołałam wszystkich do porządku i ruszyliśmy.
    No to poznałam panią, której za chwilkę udowodnię, że nie umiem śpiewać. Sympatyczna... Miałam zaprezentować kawałek jakiejś piosenki. Wybrałam Use Somebody.
-No muszę powiedzieć, że Zayn miał nosa... Nieoszlifowany, ale diament...
-Że ja?! Mój głos?!-dziwiłam się szczerze. Nie tak miało być!
-No jasne. Coś z tym zrobimy. Teraz masz pewnie dużo wolnego czasu, bo są wakacje...
-Całymi dniami się obijam. Więc czemu nie... Można spróbować.
-Jak dobrze pójdzie to możesz zrobić karierę.
Taak kiedyś też mówiła mi tak moja nauczycielka... Że na pewno zrobię wielką karierę muzyczną, chociaż nie słyszała, jak śpiewam, to twierdziła, że wie, że jestem zdolna... Nauczyłam się grać na fortepianie i... Teraz umiem grać na fortepianie. Dziękuję, amen. Lekcja skończyła się szybciej, więc wyskoczyłam po sukienkę. To był szybki i zdecydowany zakup. Kiedy byłam przy kasie, jakaś dziewczyna zaczęła krzyczeć do drugiej "Słuchaj co Zayn mówi! Jednak ma dziewczynę!". Przysłuchałam się.
-Kiedy się w sobie zakochaliście?
-To była miłość od pierwszego wejrzenia... Prawda Zayn?-odpowiadał za niego Tommo.-Tyle razy słyszałem tą historie...
-Tak...
Miłość od pierwszego wejrzenia?
    Po chwili dostałam SMS-a od Liama. "Spotkamy się w Milkshake City. Usiądź przy 'naszym' stoliku.". Tak też zrobiłam. Na szczęście nasz ulubiony stolik był wolny. Zamówiłam shake i spokojnie czekałam. Chris podeszła do stolika. Ja wstałam i ją przytuliłam. Piękna scenka.
-Kocham cię i przepraszam.-wyszeptałam.
-Ja cię też kocham i przepraszam. Co nie zmienia faktu, że jesteś idiotką...
-Hahaha. Bardzo śmieszne. Oni są idiotami, że używają takich podstępów.
-No ja też nie wiedziałam, że tu jesteś...
-Jesteś nam potrzebna do gotowania, a ty się obrażasz!-zdradziłam kolejny powód, dla którego się z nią godzę.
    Niedługo przyjechali po nas 1D i wróciliśmy do domu. Przygotowania do melanżu trwały. Loczek i blondynek pojechali do sklepu, a reszta sprzątała.
-O widzę, że Lena robiła śniadanie...-zakpiła moja BF patrząc na spalone jedzenie.
-Jutro ty nam robisz!-rozkazał Liam.
-A Danielle będzie?-pytał Lou.
-Zaraz pojedziesz odebrać ją z lotniska, Loui.-zakomunikował Daddy.
-Też jadę!-krzyknęłam.
-Czemu ja?!-wykłócał się.
-A wolisz sprzątać?
-Jedziemy!-rzekł i pobiegł do samochodu.
Po drodze odkryliśmy dach, radio włączyliśmy na maksa i próbowaliśmy je przekrzyczeć.
    Odebraliśmy szybko Danielle i zawróciliśmy do domu. Po przywitaniach wzięliśmy się dalej do roboty. Jednak mi udało się wymsknąć na górę i weszłam na internet... 69 mln obserwujących mi doszło... I ile wiadomości! Odpowiedziałam na kilka i wtedy do pokoju wbił Zayn.
-A co ty tu robisz?-spytał śmiesznie akcentując i wyrwał mi komórkę.
-Co piszesz?-pytałam z deka wkurzona i jednocześnie rozbawiona.
-"Ludzie! Właśnie całuje mnie mega seksowna gwiazda!".
-A tylko spró...-nie dokończyłam, bo całowała mnie mega seksowna gwiazda!
Z moich ust przeszedł na szyję. Jego ręce błądziły pod moją bluzką, po plecach... Ciarki mnie przeszły. Kiedy zaczął ją ściągać, odskoczyłam od niego i przeszłam na drugi koniec pokoju.
-Prze-przepraszam...-wyszeptał.
-Idę się szykować...-powiedziałam i odeszłam do łazienki.
To był impuls. Nie i już. A jak zareaguję kiedy to się powtórzy?
    Kiedy zeszłam na dół byli już pierwsi goście, a ja z drinkiem podeszłam do DJ-a Malika.
-Masz zamiar dużo dziś pić?-zapytałam od niechcenia.
-Nie, nie martw się.-odpowiedział z uśmiechem i złapał mnie za rękę.
Kiedy zauważyłam Dianę mina mi zrzedła... Dzisiaj, to wyglądała jak dziwka. Przeszła samą siebie. Co Tomlinson w niej widzi? Kończyłam 2 drinka i zaczęłam z nim tańczyć.
-I ty mi do cholery powiedz o czym jest WMYB. No mów!-zaczęłam na niego wrzeszczeć.
-O ładnych dziewczynach. I o tych takich... Naturalnych!-wydukał.
-No czyli na przykład o mnie, Chris, Dan... Ale nie o niej!
-No o skromności tam nic nie było...
-Muszę pójść.-zakomunikowałam.
-Pójdź, a więc.
Idąc nie wiadomo gdzie, potknęłam się o turlającego się Nialla.
-Co ty...?
-Lubię się turlać!-oświadczył wesoło, a ja stwierdziłam, że do niego dołączę.
-Jakby ktoś pytał po co to robimy, to niby dzięki temu potem nie ma kaca.-szepnęłam.
-I, że to powoduje u człowieka przyjemne wibracje.
-A te wibrację powodują, że się lata.
-Niech one nas poniosą!-krzyknął przyspieszając tępo.
(...)    Wypiłam trochę czystej wódki i zaczęłam densić ze Stylesem.
-Myślisz, że gdybym teraz się upiła i poszła na dach, to bym się wyje.bała?
-A co byś chciała zrobić na tym dachu? -dziwił mi się, ledwo kojarząc fakty.
-Krzyknąć.
-Co byś krzyknęła? No słucham?
-A.
-Mam ochotę na...-zaczął.-Kaczkę panierowaną i usmażoną... Z sosem. Sos. Nie wiem jaki wybrać! Nie wiem jaki wybrać sos...-piosenka o sosie była niezła!-Schrzaniłaś śniadanie, więc teraz to odpracuj!
-Daj mi 20 minut.
Pobiegłam do łazienki i zgarnęłam jakąś gumową kaczuszkę. Stwierdziłam, że panierka będzie się tam trzymać tylko na klej i wysmarowałam ją całą. To teraz cała butelka oleju i na patelnie! Podsmażyłam 30 sekund i wyjęłam na talerz. Polałam to drinkiem mojej roboty-Sex on the bath. Skład: wódka, mydło.
    Wręczyłam mu to danie na maksa dumna z siebie, że podołałam zadaniu. Moja uwaga zaraz jednak skupiła się na Louisie, który próbował zrobić striptiz... Trochę się z tym ociągał, więc podeszłam i stanowczym ruchem pociągnęłam jego spodnie na dół. Wyciągnęłam też szminkę i napisałam mu na udzie swój numer oraz "zawsze do usług".
-Patrz jaka niezła dupa!-komentowałam Chris.
-Dziwne, że Djana nie reaguje...
Obróciłam się i zobaczyłam Dianę zajętą czymś innym. Ustami Zayna...
W furii wybiegłam stamtąd, a Christina za mną. Wzięłyśmy taksówkę do niej, do domu...
__________________________________________________________

Och ten Bad boy... Rozdział pisany o 3, więc jakby były niedociągnięcia to sorry. A pisałam go tak późno bo stwierdziłam ze po prostu nie ide spac bo jak wstane mam tyle do roboty, że nie ide i koniec. I poszłam o 4 ;p Wy też nienawidzicie niedzieli? ;c
PS http://www.twitlonger.com/show/jf2aeq

11 komentarzy:

  1. Pierwsza! Fuck Yeah!
    Jesteś niesamowita :)
    Polubiłam twój ''Luzacki'' styl pisania.
    Czekam na nn :)
    Zapraszam do siebie i liczę na komentarz (co prawda nie ma jeszcze wątku 1d ale później będzie lepiej) :))) http://sherlitta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dobry Malik, jestem ciekawa co dalej czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj Dj Malik rozrabia -,-
    lol. i co teraz ?

    P.S. Mam nowego bloga. ocenisz ? http://look-i-love-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne<333 Ale Malik przesadził... Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej:) Zapraszam do czytania i komentowania mojego nowego bloga :
    http://love-story-1d4ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za jebana suka!!! A Malik nie lepszy. Jak mógł!? Mam nadzieję że to wszystko się wyjaśni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj Malik, Malik co z Cb wyrośnie.
    Rozdział jest super ;)

    i-believe-in-yeasterday.blogspot.com <---- Zapraszam na mój nowy blog. Nie zabraknie tu przygód, dobrych tekstów, zabawy, przyjaźni oraz miłości. Jednego możecie być pewni: w Londynie może zdarzyć się dosłownie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Malik co ty do cholery wyprawiasz ;O

    OdpowiedzUsuń
  8. na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział. chciałabym serdecznie na niego zaprosić i zachęcić do przeczytania oraz skomentowania go, gdyż opinia czytelników jest dla mnie bardzo ważna i nawet komentarze, które krytykują tą historię uświadamia mi co mogę w nim zmienić. przepraszam za spam, ale chciałabym po prostu rozpowszechnić swojego bloga - jenny ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. +Zapraszam cię serdecznie na mojego bloga, którego prowadzę od niedawna http://paradise-of-dreams3.blogspot.com/
    ++Zapraszam cię również na bloga, którego prowadzę wraz z przyjaciółką http://young-bold-pretty.blogspot.com/
    Mam nadzieję, że zajrzysz, wyrazisz szczerą opinię i jeśli ci się spodoba to zaobserwujesz<3

    OdpowiedzUsuń
  10. Hejo! :)
    Świetny rozdział!

    + zapraszam i do siebie! ^^
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. ale wredna dziwa!!! a Zayn też nie lepszy!!
    kurczę no, a miało być tak kolorowo i miło :) musiała się ta Diana wpieprzyć! krowa z niej!!
    czekam nn! <33

    OdpowiedzUsuń