poniedziałek, 17 września 2012

14. Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie?


    Obudziła mnie rano czyjaś łapa na mojej twarzy. Zdjęłam ją i zobaczyłam, że spałam na jednoosobowym łóżku z Tomlinsonem, a Zayn leży na podłodze. Wyszłam z domku, wyciągnęłam się i poszłam zobaczyć, jak wygląda ta sala. Zamurowało mnie. Takiego chaosu w życiu nie widziałam...
-I tak już to jest w miarę ogarnięte... Pani by zobaczyła, co było wcześniej!-odezwała się do mnie jedna ze sprzątających kobiet.
Wtedy ktoś mnie objął od tyłu, a ja podskoczyłam wystraszona.
-Spokojnie...-mruknął mi do ucha Malik.-I jak kac?
-Brak. To była moja osiemnastka, więc on też postanowił zrobić mi prezent!
-Haha, tak na pewno o to chodzi.-mówiąc to zapalił papierosa.
Zlekceważyłam to i poszłam się rozejrzeć po domkach. Kompletna melina i widoczne ślady po niezłym melanżu. Niedługo całe towarzystwo się zebrało, pożegnało, a mnie chłopcy i Chris odwieźli na dworzec.
-Paa.-żegnał się ze mną Mulat, przytulając mnie.
-Możesz mnie puścić, odwiedzę was niedługo...-próbowałam się od niego wydostać.
-Na pewno?
-Na pewno. Kocham cię.-szepnęłam mu do ucha.
    Droga szybko mi minęła i doszłam do domu na piechotę. Z nudów postanowiłam wreszcie wejść na internet i poczytać kolejne ploteczki o chłopcach.
"Co łączy tajemniczą dziewczynę z zespołem One Direction?"
Ostatnio z uroczymi chłopcami zaczęła pojawiać się dziewczyna, córka Natalie Collins, Alice.
To jestem w końcu tajemnicza, czy nie?
Podejrzewamy, że z którymś z nich łączy ją coś więcej. Oby tylko nie z Liamem, ani Louisem, bo ich dziewczyny mogłyby mieć coś przeciwko...
Co za debil pisze takie "artykuły", ja się pytam? Postanowiłam po prostu, wbić na twittera. Wow! Przybyło mi mnóstwo obserwujących i mam dużo wiadomości prywatnych... Wszystkie mniej więcej takie same; "Odwal się od One Direction, bo inaczej pożałujesz!", tylko, że bardziej wulgarne... A dobra, leje na to. Mam inne problemy. Tweetnęłam tylko "Chcę do Londynu ;c" i poszłam do garażu Alexa.
-Hej, co tam robisz?-wesoło zapytałam.
-Pracuję. Jak tam po imprezie? Zmieniłaś już status na facebooku, na "w związku"?-roześmiał się głośno, a ja zrobiłam się czerwona.
-Nie, nie zmieniłam. A ty kiedy wreszcie zmienisz?-pokazałam mu język i usiadłam na stosie opon.
-Matt wczoraj dzwonił kilka razy... Nie mówiłem ci, sorry...-zmienił ton na bardziej poważny.
-Bardzo dobrze, że mi nie mówiłeś... Czego chciał?
-Zapewne złożyć ci życzenia.-zapadła niezręczna cisza.-Co ty właściwie będziesz tu robić do końca wakacji? Twoje miejsce jest w Londynie!
-Mam tu kilku znajomych...
-A w Londynie masz chłopaka i przyjaciół.
-Wiem, że mnie kochasz, ale wydaje mi się, że mnie wyganiasz...
Zaśmiał się tylko, a ja wróciłam do domu. Zobaczyłam samochód Roba i przeklęłam w myślach. Cóż, dam radę. Ja tu byłam pierwsza!
-O, wróciła córeczka... Czego tu jeszcze szukasz?-takie tam miłe powitanie w stylu Roba.
Już zaczęłam się wycofywać do mojego pokoju, ale zawróciłam. Podeszłam do niego dosyć blisko i wysyczałam "wypier*alaj". Uderzył mnie w twarz... Tego było już za wiele. Pobiegłam od razu na dworzec. Napisałam SMS-a do Malika "Mogę u was przenocować kilka dni?". Odpowiedział momentalnie "Bardziej pożyteczne będziesz, jak za mnie wyjdziesz.". Chociaż to wywołało u mnie chwilowy uśmiech, ale i tak powróciłam do płaczu. Obejrzałam się w lusterku. Było widoczne limo, które musiałam szybko zamaskować. Wolę uniknąć tłumaczenia co się stało.
    Z dworca pomknęłam od razu do Chris.
-Myślałam, że zdążę za tobą zatęsknić. Nie szkoda ci życia na jeżdżenie tym pociągiem?
-Szkoda mi życia na siedzenie w Manchesterze. Moje miejsce jest w Londynie!-wspomniałam słowa mojego brata.
Na szczęście jej rodziców nie było. Nie to żebym ich nie lubiła, ale jak jesteśmy same czuję się swobodniej. Włączyłyśmy mtv i zaczęłyśmy gadać.
-Czyli jednak jesteś gotowa, żeby być z Zaynem...-bardziej stwierdziła niż spytała.
-Nie wiem. Po prostu kocham go i mam w dupie całą resztę.-przerwałyśmy na chwilę rozmowę.-Wiesz, Matt wczoraj dzwonił, złożyć mi życzenia...
-To takie kur.wa słodkie...
-Prawda? Boję się rozmowy z nim. A co jeśli odwiedzi stare śmieci?
-Nie przejmuj się na zapas.
Nasza pogawędka się skończyła, bo właśnie puścili WMYB, więc zaczęłyśmy się wydzierać i skakać po sofie. Na refrenie zadzwonił Harry, więc sobie posłuchał ich piosenki do końca i dopiero mogłam z nim pogadać.
-Halo?
-Jesteście nienormalne...-skomentował wesoło.
-Jesteśmy Directionerkami, bitch!
-To wbijasz do nas dzisiaj?
-No będę wieczorem, ok?
-Jeeej, zrobimy sobie babskie pidżama party, będziemy gadać o chłopakach i malować paznokcie!
-Jasne.-odpowiedziałam ze śmiechem i się rozłączyłam.
Znudziło nam się siedzenie w domu, więc spiknęłyśmy pod jakiś supermarket i pożyczyłyśmy wózek. Wlazłyśmy i poprosiłyśmy jakiegoś kolesia, żeby nas popchnął. Spełnił swoje zadanie znakomicie, gdyby nie to, że jechałyśmy prosto na ochroniarza, który był odwrócony tyłem. Udało nam się to zatrzymać centymetr od niego, ale i tak się czaił...
-Co tu się dzieje?
-Dzień dobry. Bo widzi pan zaszło takie nieporozumienie...-zaczęła Christina.
-Jakie znowu nieporozumienie?
-Chciałyśmy tu zrobić zakupy,więc wzięłyśmy ten wózek...-kontynuowałam.-Ja się o niego oparłam, i wpadłam do środka, a moja koleżanka mi pomagała.
-Tylko tak niefortunnie się złożyło, że również tu wpadłam. A na dodatek jakiś zły chłopak nas popchnął...
-Dobra idźcie, ale następnym razem, na zakupach, bierzcie zwykły koszyk.-poradził nam miły ochroniarz.
Weszłyśmy do tego sklepu, biorąc koszyk i kupiłyśmy trzy lizaki.
-Proszę.-powiedziałam wręczając jednego ochroniarzowi.
    Późnym wieczorem, po obskoczeniu różnych galerii, skierowałam się do domu chłopców. Kiedy dochodziłam już na właściwą ulicę, ktoś zaczął mnie zaczepiać.
-Cześć kochanie. Gdzie tak pędzisz?-zagadnął jeden z podejrzanych typów.
-Jak najdalej od was.-odpowiedziałam zimno i przyspieszyłam.
-Dlaczego? Nie chcesz się bliżej poznać?-odezwał się drugi.
-Jakoś nie mam ochoty...
Po moich słowach, zrobiło się nagle cicho, więc myślałam, że sobie odpuścili. Po za tym byłam już kilka metrów od domu chłopców. Wtedy złapali mnie od tyłu i przycisnęli rękę do ust, tak, że nawet nie mogłam krzyknąć. Próbowałam się wyrwać, ale na marne. Ciągnęli mnie do jakiegoś zaułka. Byłam przerażona! Wtedy zobaczyłam jakąś postać. Ktoś biegł w naszą stronę! Niestety my też szybko się oddalaliśmy. Ci kolesie nareszcie mnie puścili. Rozpoznałam Zayna, który bił się z tymi typami, a ja zaczęłam płakać. Nagle ni stąd ni zowąd zjawił się jakiś gościu i dzwonił na policję. Przyjechała w mgnieniu oka i zabrała tych facetów, ale również Zayna.
-Biegnij do domu!-krzyknął w ostatniej chwili i odjechał...
_______________________________________________________________

Tak wiem, że ponad tydzień nie dodawałam, więc sorry. Ale zapewne wy też teraz macie mniej czasu na czytanie, więc chyba luz ;p Niedługo skończę drugiego bloga więc będę częściej dodawać ;)
PS Ankietaa ;3
PS2 My twitter: Mrrs_Cherry (podawajcie w kom. swoje ^^)
PS3 Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie? Malik nas uratuje♥!

14 komentarzy:

  1. ZAJEBISTY!!!
    Niezła akcja, mam nadzieję że Malikowi nic nie będzie groziło przez to.
    Czekam nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny . ! :D .
    Oby Zaynowi nic się nie stało. :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Malik zawsze pomoże ^^ <3
    @MagdaOfficial xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział! :)

    + u mnie nowość! zapraszam! xxx
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny!
    że ten Malik się wszędzie wplącze.. no ok, teraz chodziło o jego dziewczynę, więc dobrze zrobił bijąc tych gości :)
    czekam na next! ;**

    zapraszam do siebie :)
    http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ajajaj cudwony ;)
    malik superman ;p
    ps. mój twitter : @JustCaroline1D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jest boski. Dawno nie czytałam tak dobrego bloga.
    czekam na następny rozdział.
    zapraszam do mnie:http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tym zakrętem to dobre pytanie ;)
    Co do rozdziału jest GENIALNY! Miłość i jeszcze raz miłość ;)
    Dawaj następny

    keep-calm-and-go-to-england.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny rozdział;D bardzo bardzo mi się spodobał ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski boski rozdział! :D
    Super że Zayn uratował Alice bo już myślałam że się do niej dorwą ale także trochę źle bo Zaynowi chyba się coś stało...
    Anyway, rozdział jest interesujący, zabawny i genialny jak zawsze;)
    Czekam na następny rozdział:)

    Zapraszam wszystkich do mnie: http://mysecretsaresecret.blogspot.co.uk/
    http://isthereonlyonedirection.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham twojego bloga czekam nn <3
    zapraszam do siebie 7
    http://zawsze-there-gdzie-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne ;) Uwielbiam twojego bloga<333 Zapraszam do mnie http://love-story-1d4ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń