poniedziałek, 3 września 2012

12. Narnia?

    Uwaga tą informacją zaskoczę... Rano nie miałam kaca! Nie mam pojęcia jak to się stało, ale nie narzekam... Pełna energii wstałam z łóżka i spojrzałam na zegarek-8. Coś tu jest nie tak, jednak nie mam zamiaru wnikać co i poszłam pobiegać po plaży. Było mało ludzi, ale nagle wpadłam na kogoś.
-Przepraszam bardzo.-wybąkałam i pobiegłam dalej.
-Lenka!-usłyszałam za sobą krzyk.
To Zayn! Zatrzymałam się, a on podszedł do mnie i nastąpił pocałunek.
-Lena! Lena!-co? co Chris robi na plaży?-Wstawaj!
Wtedy otworzyłam oczy. Kac. To był sen. Kac. Czemu ja mam takie kurna szczęście?
-Widzę, że ledwo żyjesz, więc pośpij sobie. Na razie.-rzuciła, po czym wyszła z pokoju.
    Kiedy po raz drugi wstałam była 15. Musiałam więc się spakować, bo zaraz mamy samolot. Postanowiłam przed wyjazdem pójść w miejsce, gdzie pomiędzy mną a Malikiem zaiskrzyło. Nie wiem po co, bo przecież nie jestem w jakiejś Disneyowskiej bajce, czy filmie o miłości. Nie było go tam. Popatrzyłam na morze. Czego ja do cholery chcę?
    Lot minął mi na żartowaniu z Louisem. Co jakiś czas zerkałam na Zayna, ale on miał słuchawki na uszach i patrzył w okno.
-To gdzie teraz będziesz mieszkać?-pytał Li już na lotnisku.
-Na noc idę do Christiny, a jutro jadę do Manchesteru. Za 4 dni osiemnastka! Pa.-pożegnałam się z nimi ze smutkiem w głosie.
    Kiedy dotarłyśmy do domu Chris nie byłyśmy zbyt zmęczone. Jeszcze zamieniłam parę zdań z jej rodzicami, typu "Co u ciebie? Świetnie, a u państwa?" i poszłyśmy na górę. Ta noc zalicza się do tych przegadanych. Rozmawiałyśmy oczywiście pomiędzy jednym SMS-em od Niallera do Chris i drugim... To dobijające, ale jestem szczęśliwa, że są razem.
    I znów Mama, Rob, Alex... Tą ostatnią opcję, to nawet lajkam. Poszłam do garażu braciszka.
-Hej.-przywitał mnie buziakiem w policzek.-Czemu jesteś taka smutna?-i jak on do cholery poznał? No jak, pytam się?
-Nie jestem...
-Jesteś.
Opowiedziałam mu mniej więcej co zaszło między mną i... nim.
-Dupek.-skomentował jednym słowem.
-Co?! Kto?-dziwiłam się.
-No on. Po kiego w ogóle cię całował?
-Ale to moja wina. Było by wszystko dobrze, gdyby...
-Jesteś byłą dziewczyną jego kumpla. Ledwo co z nim zerwałaś, a on...
-Ja nie protestowałam kiedy mnie całował, więc...
-To o co ci chodzi? Weź zastanów...
-Dobra, pogadamy później.-skończyłam nasze przerywanie i poszłam do swojego pokoju. Z braku laku sprawdziłam pocztę. Reklama, reklama, wiadomość od Zayna Malika, reklama... Co?! Wpatrywałam się w ekran i myślałam co mógł mi napisać... *klik*
Hej, Lena. W całej tej sytuacji śmieszy mnie to, że najpierw się ciągle całowaliśmy, a dzień później, nie wymieniliśmy ani jednego spojrzenia. Nie mówiąc już o normalniej rozmowie. Piszę, żeby cię przeprosić. Tak nagle namieszałem w twoim życiu, którego nawet nie skończyłaś układać. Więc przepraszam. Mówiłaś, że nie jesteś gotowa. A może w ogóle nie będziesz? Albo to była taka gadka, żebym się odwalił, chociaż liczę na szczerość z twojej strony. Skoro nie miłość, to przyjaźń? Nie będę usatysfakcjonowany, ale to zawsze coś... Odpisz szybko.        
                                                                                                                     Zayn.
Aaaaaaaaaaaaaa! Co robić?
Cześć, Zayn. Raczej ja powinnam przeprosić, że tak namieszałam. Szczerze-nie wiem co mam ci odpisać. Po za tym głupio tak przez e-maila. Pogadamy na mojej osiemnastce! Czaisz, jaka ja już stara? Bo do mnie nie dociera ^^. 
Myśląc co mu odpisać, zdałam sobie sprawę, że nigdy nie będę żałować, że znałam Matta. Dzięki niemu poznałam chłopców... Nie będę też żałować, że całowałam się z Malikiem. Nigdy.
    15 lipca. Jaka ja już stara... No, ale zmarszczek to chyba nie mam?! To musi być wyjątkowy dzień, w końcu osiemnastkę, ma się tylko raz... Wtedy usłyszałam pukanie do drzwi.
-Włazić, włazić...-powiedziałam zaspana.
-Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam!-do pokoju weszli mama i Alex, a za nimi... tata?!-Wszystkiego najlepszego, kochanie. Chodź, pokażemy ci prezent!
Pokażemy? Nie mogli go tu przynieść? Kiedy podali mi szlafrok i wyszliśmy na dwór zrobiło się już naprawdę dziwnie... Aaaaaaaa! Przed domem stał piękny czerwony samochód! A na dachu jeszcze słodka kokarda! Awwww! Zaczęłam piszczeć na całą ulicę i dziękować rodzince.
-Tylko nie waż się go ruszać za nim będziesz miała prawko!-ostrzegał mój brat.
Skoczyłam tylko na niego ze szczęścia.
-Powodzenia z Zaynem...-szepnął mi do ucha. Magiczny dzień!
Poszłam się ogarnąć do łazienki. Chciałam zrobić dziś coś szalonego, tylko co...
-Alice, ktoś do ciebie!-usłyszałam krzyk z dołu i zbiegłam po schodach.
-Chris? Co ty tu robisz?!-pytałam oszołomiona.
-Wsiadłam rano w pociąg i jestem! Tadaaa! W końcu nie codziennie kończysz osiemnastkę...
Poszłyśmy na górę rozmyślając co dziś robić.
-Dobra. Na dworzec, do Londynu, porobimy coś ciekawego w pociągu i dalej się zobaczy...-zarządziłam i ruszyłyśmy.
-Ja dopiero przyjechałam do Manchesteru i znów mam wracać do stolicy...?-zapytała Christina opanowując złość.
-Kocham cię.
Pierwsze loty zaczęły się przy zakupie biletów.
-Dzień dobry. Dwa do Hogwartu, proszę.
Kobieta dała mi dwa do Londynu. Może poznała po tym, że Chris trzymała plakat z napisem "Londyn". Niedługo po tym szukałyśmy miejsc.
-Państwo też do Narnii?-upewniałam się, zaglądając do przedziału.
-Nie. To chyba ten przedział obok.-odpowiedział jakiś facet.
Podziękowałam i zajrzałyśmy do następnego.
-Narnia?-pytała moja BF.
-Niee...
-No i pacz! Kurna okłamał nas ten... bardzo niedobry pan...-wkurzyłam się.
Wreszcie znalazłyśmy swoje miejsca. Siedzieli już tam jacyś chłopcy...
-Siema laski.-odezwali się.
-Spycigniew?! Nie poznałam cię, brachu!-przywitałam się z jednym.-Zmieniłeś się...
-No można tak powiedzieć...-odparł nieco zdziwiony.
-Ogoliłeś brwi, hmm?-zgadywałam brewkując i uśmiechając się znacząco.-Chyba cieszysz się, że mnie widzisz. Zawsze jak się cieszy ma taki małpi wyraz twarzy.-ostatnie zdanie powiedziałam jakby do Chris.
-Gdzie jedziecie?-pytała moja przyjaciółka.-Narnia?
-Na pewno w przeciwną stronę!-krzyknęli, po czym uciekli.
-Jesteś nienormalna!-skomentowała po całej akcji.-To co następne?
-Kąpiel. W fontannie.
_____________________________________________________________

I'm sorry. Za to że długo nie dodawałam, ale wiecie ostatni weekend wakacji był. Ugh... No właśnie-szkoła! Obym miała fajną klasę. Boję się trochę, że będą kocić... A z wami jak było? 

10 komentarzy:

  1. Świetny ;D
    Nie się oni pogodzą i wrócą do siebie xD Oni muszą być razem, taka słodka para ;)
    Czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre, bardzo dobre! :)
    uwielbiam Twoje opowiadanie ;**
    czekam na NN! :D

    mogę liczyć na wsparcie z Twojej strony? mój blog bierze udział w konkursie, mogłabyś oddać głos na nr. 6 - to mój blog :) tutaj można głosować http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/2012/09/lista-zgoszonych-do-bloga-miesiaca.html Z góry dziękuję ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście trafiłam na fajną klasę i tak jesteśmy już razem 3 lata.
    Co do rozdziału jest świetny !♥
    Czekam na następny.

    http://keep-calm-and-go-to-england.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział super. Uśmiałam się jak mało kiedy przy ich wybrykach.
    A co do dzisiejszego dnia to powiem tylko... Jeszcze 10 miesięcy w gimku, a potem spływam z tej budy i więcej się tam nie pokażę XD Wszyscy byli mniej więcej tacy: "Jak ja się za wami stęskniłam!" "Jak to fajnie znowu widzieć tę twoją twarzyczkę!"
    A ja *W myślach*: "Odwalcie się wszyscy, nie tęskniłam za waszymi mordami!" Będę szczera jedynymi fajnymi osobami w szkole jest kumpel z klasy i kuzynka :)
    + Zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha :D Super rozdział! W końcu dodałaaaś.
    Jak ja uwielbiam Twoje pomysłyyy ; D
    Czekam na następny!!

    OdpowiedzUsuń
  6. ajajaj jaki super :)
    niech oni wrócą do siebie ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny ; ****
    niech oni już do siebie wrócą. :P
    czekam na next ;*
    kc/Natt♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha! xD Końcówka naj! <3 :D
    No i znowu świetne, nie zaskakujesz... :p
    Czekam ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. haha. Narnia ;pp
    padnę zaraz xD
    boss ;*

    P.S. ocenisz I na nowym blogu ? http://what-will-you-choose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń