czwartek, 23 sierpnia 2012

9. Pomarańczowa pocztaa!

    Tej nocy bawiliśmy się delikatniej... Właściwie to po 23 zostałam już tylko ja. Nie chciałam pić, tylko potańczyć. Cris powiedziała, że w takim razie będę spała na wycieraczce, bo nie będzie chciało jej się wstawać. Mimo, że to mnie nie zniechęciło, to wróciłam godzinę po nich. Pukałam, pukałam i pukałam... To chyba nie był żart. Jak ona uśnie to już nic jej nie dobudzi... Ochroniarz cały czas pilnował pokoi chłopców... Nie mogłam nawet podejść i zapukać.
-A pani czego tu szuka?-zapytał w końcu.
-Chciałam tam wejść.
-A w jakim celu?
-To już nie pana sprawa. Może mnie pan przepuścić?
Facet wszedł do pokoju i zapytał czy na kogoś czekają. Wtedy przeszłam mu pod nogami, a on zaczął mnie gonić.
-Dobra, Andy, możesz iść spać. Ona akurat nie zagraża naszemu życiu.-uspokoił go Niall.
Ja tylko pokazałam mu język.
-Pamiętacie jak Christina mówiła o tej wycieraczce? Nie żartowała...
-Mamy dwa podwójne łóżka, a dzisiaj kolej Zayna na spanie osobno, więc śpisz z nim...-powiadomił mnie Hazz.
-Żałujesz Harry, nie?-żartował Nialler.
-Zawsze mam ciebie, Niall...
-Ale na pewno nie będę przeszkadzać?-zapytałam jeszcze.
-Nie, spoko.-zapewnił Zayn, a ja od razu położyłam się i usnęłam.
    Obudziłam się jakoś o 5 nad ranem...
-Wyspałaś się już?-stał nade mną uśmiechnięty Malik.
-A dlaczego miałabym być wyspana o 5?
-Może dlatego, że mam niespodziankę...-powiedział zachęcająco.
-No to akurat świetny argument. Idziemy.
*Zayn*
Przed hotelem stał quad, którego wypożyczyłem.
-Poranna przejażdżka?-spytała ze zdziwieniem.
-Zachód słońca oglądałaś pewnie tysiące razy, ale wschód...
-No wschód niekoniecznie często... A gdzie jedziemy?
-Zobaczysz...
Podróż była zajebista, tym bardziej, że Alice się we mnie wtulała, żeby nie spaść i jechaliśmy brzegiem morza. Po niedługim czasie dojechaliśmy do celu...
-Jej, jak tu pięknie...-wykrztusiła zdumiona.-Jak znalazłeś to miejsce?
-Lepiej, żeby to pozostało tajemnicą.-uśmiechnąłem się tajemniczo.-I co? Chrapię w nocy?
-Nie... No dobra, troszeczkę, ale ja zgrzytam zębami, a to podobno bardziej wkurzające...
-Ja nic nie słyszałem... A wygodny jestem?
-Co?-zdziwiła się Lena.
-No bo cały czas się do mnie przytulałaś i w ogóle...-zaśmiałem się, a ona jakby zamarła.-Spokojnie, nic się takiego nie stało...-pocieszałem ją, ale było widać, że czuje się nieswojo.
-Ok, zapominamy o tym! Tak w ogóle nie pomyślałeś o jednym cwaniaczku... Niby idealnie, ale...
Wtedy wyciągnąłem z bagażnika quada, kawę.
-Wyjdź za mnie!-powiedziała pod wrażeniem tego wszystkiego.
Kiedy już napiliśmy się tej kawy, to zaczęła sobie chodzić po skałkach, które tam były...
-Wiesz co chciałem ci coś powiedzieć...-zacząłem nieśmiało.-Nie wiem czy to źle czy dobrze, ale...
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
-...zaczynam coś do ciebie czuć. Właściwie to...-wtedy obróciłem się i zczaiłem, że wpadła do wody.
Bez sekundy zastanowienia skoczyłem za nią. Nie wiedziałem co mam robić, bo nie umiem pływać. Zanim zdążyłem się tam utopić, wypłynęła na powierzchnie. Wspiąłem się na ląd, następnie również jej pomogłem.
-Nic ci nie jest? Mogłaś uderzyć o te skały!-przejąłem się.
-Tylko się zadrapałam.-pokazała na zakrwawioną nogę.-Nie musiałeś za mną skakać. To znaczy, gdybyś umiał pływać...
-Byłem gotowy nauczyć się pływać, ale dałaś radę sama...
-No i widzisz? Tylko jesteś mokry...
Pocałowałem ją. Tak po prostu, ale już nie mogłem się powstrzymać. Chciałbym, żeby ta chwila trwała wiecznie...
*Alice*
O Boże! Właśnie pocałowałam Malika! Znaczy on mnie pocałował, ale nie protestowałam... Złapałam się za usta i pobiegłam przed siebie. Za chwilę był koło mnie na quadzie i krzyczał coś o mojej nodze. W tej chwili nic do mnie nie docierało. Za chwilę dotarłam do hotelu. Waliłam w drzwi naszego pokoju jak szalona. Nareszcie Cris mi otworzyła.
-Co? Wracasz z imprezy?-pytała zaspana, ale nieco rozbawiona.
Kiedy jednak pomagała mi zatamować krew, uśmiech zszedł z jej twarzy.
-To co się w końcu stało?
-Zayn zabrał mnie w takie piękne miejsce, topiliśmy się, a potem on mnie całował! Nie chcę zresztą o tym gadać. Przy najmniej na razie...
    Jakoś tak wyszło, że dziś nikt nie szedł na plaże, ani nie umawialiśmy się na nic. Kiedy było największe słońce postanowiłam się poopalać na balkonie, topless. Dlaczego on mnie pocałował? Zanim to się stało chciał mi coś powiedzieć... Ciekawe co i czy to ma związek z tym pocałunkiem... Nagle zobaczyłam koniec kija od szczotki na który jest nabita pomarańcza. Odebrałam szczotkę od chłopców i przeczytałam tajną wiadomość, napisaną na skórce mazakiem. "Cześć, co robisz?". Na szczęście zamieścili pisak razem z owocem i odpisałam.
"Hej. Opalam się. Topless. A co?".
"Serio?!".
"Niech zgadnę... Piszę z Hazzą?".
"I z Louim. To zaraz będziemy to sprawdzić. A co się w ogóle stało? Nikt nie chce nam nic powiedzieć ;(".
"No to ja też wam nie powiem... ;p".
"Dobra, to my już do ciebie idziemy.".
Pomyślałam, że żartują, niestety zaraz usłyszałam pukanie do drzwi.
-Hej. Co tam?-zapytała wesoło Christina.
-My na chwilkę do Alice.-usłyszałam grzeczny głos Harolda.
-Teraz jest zajęta. Opala się.
-No i my właśnie w tej sprawie!-zakomunikował jej Tomlinson.
-Yyy, okej, a skąd o tym wiecie?-dziwiła się.
-Nie słyszałaś nigdy o czymś takim jak pomarańczowa poczta?-powiedział Loczek równie zdziwionym głosem.
-Hej, chłopcy.-ukazałam się w ręczniku.-Spotkamy się jutro, ok? Dzisiaj nie mam ochoty na wyjścia...
Na szczęście grzecznie wyszli...
    Wieczorem wypożyczyłam konia i chciała na nim pojechać w tamto miejsce. Wschód tam widziałam, ale zachodu nie... Przyczepiłam pojazd do jakiejś skałki i usiadłam obok. Zamknęłam oczy. Teraz byłam tylko ja i to morze.
-Przepraszam...
Otworzyłam oczy. Zobaczyłam nad sobą Mulata i również jego konia.
-100% szczerości?-zaproponowałam, a on kiwnął głową na tak.-Co mi dzisiaj chciałeś powiedzieć?
-Że... Że nie chcę być twoim przyjacielem.
-Dlaczego?
-Bo nie traktuję cię jak przyjaciółkę. To rano to był impuls...-widziałam, że ciężko mu mówić.-Teraz ja. Dlaczego oddałaś ten pocałunek?
-No, bo... Zayn, zakumulowaliśmy się, ale ja nadal jestem Directioner... A to jest akurat marzenie każdej fanki. Każda sobie to kiedyś wyobrażała...-powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-A ty jak to sobie wyobrażałaś?
Podeszłam bliżej i pocałowałam go namiętnie.
-Mniej, więcej tak. Tylko w tych wyobrażeniach nie było nic o tym, że nie można przestać cię całować...-po tych słowach znów go pocałowałam.
____________________________________________

Jestem pojebanaaa! Caaały czas myślałam, że to nasz ostatni tydzień wakacji. Gadałam o tym przy wszystkich (nawet na tym blogu to napisałam) i nikt nie zwrócił mi uwagi! Dopiero moja siostra we wtorek mnie oświeciła. 13.30-jeszcze tylko pół godz.! 13.45-jaram się jak pochodnia! 13.59-OMG OMG OMG!  14.00-Live While We're Young. Też tak miałyście? haha. Prawie całe Trends tym zawalone ^^. Wgl jak rozdział? No macie tą Alice i Zayna, proszę bardzo! ;)
Follow me on twitter: @Mrrs_Cherry

14 komentarzy:

  1. Mmm jak słodko!!
    Kurczę wiedziałam że między nimi będzie coś więcej ;D
    Mordka mi się cieszy na maksa xD
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak cudnie;]
    Ta końcówka najlepsza!;]
    Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny. Masz talent dziewczyno !
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. cześć :D zapraszam na 25 rozdział z perspektywy Alice na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/
    +zapraszam na blog, który zajął 1 miejsce w naszym konkursie : http://my-mysterious-love.blogspot.com/ - Alice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojejciiu jejciuu jest Alice i Zayn ;p jupiiii ! ; ***
    świetny ;p
    czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. spotkanie na plaży naszych zakochańców <3333
    ale się jaram *__*
    ale i ta przejażdżka quadem :)
    i tekst Malika 'A wygodny jestem?' rozwalił mnie totalnie! :DDD
    cały rozdział jest MEGA!! ;*
    czekam na next! :*:*

    http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. No wiesz, ja tam nie chcę nic mówić, ale... WYSZŁO CI ZAJEBIŚCIE!!! Kocham to! <3
    Hahahaha! Ja miałam jeszcze gorzej z tą niespodzianką... o.O Ale szczerze, to się trochę rozczarowałam, bo myślałam, że to bd coś więcej, niż tylko tytuł piosenki... : / Ale dobra, nie zanudzam.. : D
    Czekam z niecierpliwością, ale to już wiesz... Także... Ten tego... Się zwijam, bo już ledwo piszę ten komentarz, spać mi się strasznie chce! : D

    OdpowiedzUsuń
  8. ahahaha pomarańczowa poczta :D nieźle to sobie wymyśliłaś ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahaha :D To z pomarańczą mnie rozwaliło :D
    Jesteś genialna, kocham to opowiadanie < 3
    Czekam na następny rozdział ; )
    I zapraszam do siebie na www.eternityinanhourr.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział. Pomarańczowa poczta :D doooobre ^
    + zapraszam do mnie : http://maartucha.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajebisty zaprzeproszenniem :P
    zapraszam do siebie 5
    http://zawsze-there-gdzie-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie no zajebisty ♥
    Pomarańczowa poczta najlepsza ;D
    zapraszam również wszystkich do mnie ;)
    http://www.youaremywonderwallxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ommmmmmmgmooo *.* ale fajowy *.* świetny :3
    nie-jestem-sama.blogspot.com
    i-miss-you-ever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział jest oczywiście świetny! <33
    W każdym rozdziale jest napisane coś przez co nie mogę przestać się śmiać;D
    Oohhh jak fajnie że jest teraz z Zaynem:)
    Pomarańczowa poczta mnie rozwaliła;dd
    Sorry że nie komentowałam poprzednich rozdziałów ale byłam na wakacjach;) Oczywiście je nadrobiłam;)
    Już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału;P

    Zapraszam do mnie: http://isthereonlyonedirection.blogspot.co.uk/
    http://mysecretsaresecret.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń