piątek, 10 sierpnia 2012

5. Gdzie jest Matt?

    Rozejrzałam się, ale Matta jak nie było, tak nie ma. Przywitałam się z chłopcami.
-A gdzie Matthew?-zapytałam w końcu.
-Nie rozmawialiście? On przylatuje za kilka dni...-zakomunikował mi Harry.
-Ale jak to? Dlaczego?-dociekałam dalej.
-Miał odwiedzić jeszcze jakąś ciocię...-ciągnął Lou.
-Przecież on nie ma cioci w Ameryce. Mieszka tam tylko jego wujek...-dziwiłam się.
-O właśnie! Miał odwiedzić tego wujka!-powiedział pospiesznie Zayn-To odwieziemy cię do domu. Chodź!
    Tak też się stało. Cris już prawie była spakowana i brak Matiego, zdziwił ją równie mocno, jak mnie.
-Zadzwoń do niego!-zaproponowała.
-Wyłączony. Boję się...
-Przestań. Co niby mogło się stać...
-Może faktycznie jest u tego wujka...
-Ja tam nie wiem, ale pojutrze muszę być w domu.
    Mam za sobą całą nieprzespaną noc. Masakra. Rozmyślałam wszystkie możliwości.

  1. Ma tam jakąś dziewczynę.
  2. Nie chce do mnie wracać.
  3. Spodobało mu się takie życie w Ameryce.
  4. Ktoś go porwał.
  5. Popełnił jakieś przestępstwo i siedzi w więzieniu.

Rano zadzwoniłam do Liama.
-Cześć. Kiedy dokładnie Matt ma przylecieć?-zapytałam na wstępie.
-Za 3-4 dni powinien być... Przepraszam cię, ale jestem trochę zajęty.-rozłączył się.
Świetnie. Po prostu zajebiście!

*5 dni później*
3 dni już siedzę sama w domu i wariuje... Ciągle płacze, a jak już wszystko wypłacze jestem taka wkurzona, że krzyczę, przeklinam... Dość tego! Zadzwoniłam do Hazzy.
-Cześć. Mam bardzo ważną sprawę. Musimy się spotkać.
-OK. To przyjadę po ciebie wieczorem i pojedziemy do nas. Będę o 8, pa!
Hmm. Łatwo poszło. Postanowiłam pojechać do fundacji mojej mamy. Posiedziałam tam trochę z dzieciakami i wróciłam przygotować się do wyjścia. Ubrałam się w to - http://stylistki.pl/do-szkoly-170085/. Usłyszałam trąbienie. Drobne poprawki i zbiegłam po schodach. Zastałam bardzo dziwny widok-Stylesa siedzącego w kabriolecie, gawędzącego z moją sąsiadką z naprzeciwka.
-Dzień dobry.-pozdrowiłam ją.
-Dzień dobry.-odburknęła.-Przyjechałeś tu po babcię?-zwróciła się do Harolda.
-Nie. tym razem po koleżankę. A jak pani mąż?
-Mąż? Ach, tak, mąż ma się świetnie... To wy się znacie?-zapytała ze zdumieniem widząc, że wsiadam do auta.
-Tak i już musimy jechać. Do widzenia.-pożegnał się.-Co za baba.-dodał za chwilę, a ja tylko się zaśmiałam.
    Niedługo dojechaliśmy na miejsce. Byłam pod wrażeniem ich willi. W kuchni czekała już kolacja.
-Sami robiliśmy!-Chwalił się Nialler.
-To miło z waszej strony.-powiedziałam z uśmiechem.-Nie chciałabym być nie miła, ale... Co tu sie kur.wa dzieje?!
-Może zjedzmy najpierw...-zaproponował Loui.
Przystałam na propozycje, ale i tak nie miałam humoru do pogawędek przy stole.
-Co u ciebie, Alice?-spytał grzecznie Zayn.
-Wszystko, ok, oprócz tego, że nie śpię od kilku dni. A no i jeszcze to.-pokazałam im poranioną żyletką rękę.-A u was? Jak po trasie?
-Dobrze...-odpowiedział blado Liam.
-No to dobrze...
Dalej jedliśmy w milczeniu. Mimo wszystko trochę bawiła mnie ta sytuacja, że chłopcy siedzieli ze zmartwionymi minami, nie wiedzieli co powiedzieć, co zrobić...
-Przepraszam, gdzie tu jest łazienka?-zapytałam, gdy skończyłam już jeść.
-Prosto i w lewo...-odpowiedział cicho Loczek.
Ruszyłam według wskazówki. Kiedy wracałam, usłyszałam, że coś do siebie szepczą... "Musimy jej powiedzieć!", "Ale niby jak?!", "Nie wiem, jakoś delikatnie...", "To kto mówi?". W tym momencie weszłam i usiadłam przy stole.
-To możemy wreszcie pogadać?-zapytałam, przerywając ciszę, która zapadła po moim przyjściu.
-Pewnie chcesz wiedzieć co z Mattem...-zaczął niepewnie Lou.
-Skąd wiedziałeś?-powiedziałam ironicznie.
-On nie jest u wujka...-ciągnął Niall.
Serce zaczęło mi szybciej bić. Do tej pory, żyłam nadzieją, że to jednak prawda...
-Przepraszamy, że cię okłamaliśmy...-odezwał się Zayn.-Chcieliśmy cię jakoś uspokoić, póki Matthew do ciebie nie zadzwoni...
-Gdzie on, do cholery, jest?!-wydarłam się.
-Dostał propozycje pracy dla jakiegoś zespołu, w Ameryce... Nie wiemy czy wróci, ale mówił nam, że skontaktuje się z tobą w ciągu jakiś 3 dni...-powiedział w końcu Harry.
-Ale nie zadzwonił...-skończył ciszej Liam.
Wybiegłam stamtąd. Biegłam przed siebie, w końcu usiadłam na jakiejś ławce. Płakałam jak małe dziecko. Cały mój świat się zawalił. Usłyszałam jakieś kroki. Poczułam, że ktoś siada obok i obejmuje mnie ramieniem. Płakałam dalej...
-Nie płacz.-usłyszałam głos Malika.
-Jak mogę nie płakać? Nie zdajesz sobie nawet sprawy kim on dla mnie był! Pamiętam jak go poznałam. Zaimponował mi swoim charakterem, sposobem na życie... Chciałam chodzić do szkoły w Londynie, więc wynajęliśmy razem mieszkanie. Teraz nie mam gdzie mieszkać. Moi rodzice ułożyli sobie życie na nowo i chyba nie chcą mnie w nim. Wiesz jakie to jest uczucie, kiedy ktoś kogo kochasz, nagle tak po prostu cię nie chcę? Wybiera kogoś innego i jest szczęśliwy bez ciebie, a ty na to wszystko patrzysz... Matt wiedział co przeżywam i mimo to zostawił mnie tak jak oni. Mówił, że nigdy tego nie zrobi, a ja mu wierzyłam i wiedziałam, że kocha mnie naprawdę... Wyobraź sobie, że wszystko w co wierzyłeś to zwykłe kłamstwo. On się mną opiekował, Zayn. Kto teraz będzie to robił? Mam już tylko Cris i mojego brata, a oni mają swoje życie...
-Masz jeszcze nas.
-Okłamaliście mnie w tak ważnej dla mnie sprawie! Jak mam wam teraz zaufać?! Kiedy wyobrażałam sobie, że kiedyś was spotkam, nie przypuszczałam, że tak się to wszystko potoczy. W wyobrażeniach waszych fanek, zazwyczaj nie ma miejsca na to, że je okłamiecie.
-Jesteśmy zwykłymi ludźmi!-bronił się Zayn.
-Dla fanek nie jesteście zwykłymi ludźmi. Jesteście 5 ideałami, które marzą spotkać i wydaje im się, że wszystko wam wybaczą na wasze piękne oczy i oszałamiające uśmiechy.
-Żałujesz, że nas poznałaś? Miałabyś o nas inne zdanie. Teraz już widzisz, że nie jesteśmy idealni. I co przestałaś być naszą fanką?
-Dalej nią jestem tak samo jak dwa miesiące temu. Zrozum jednak, że sparzyłam się parę razy i nie wiem komu mogę zaufać. Teraz to ja już nic nie wiem. Nie chce mi się żyć...
-Tylko nie rób nic głupiego!-powiedział z przerażeniem w oczach, na co ja, krótko się zaśmiałam.
_______________________________________________

Tak mnie wena wzięła, że obudziłam się w środku nocy i napisałam ten rozdział ;p. Oglądał ktoś może Step-up 4? Zajebisty. Idźcie do kina póki puszczają. Tylko jakby co z napisami, bo nie każdy takie lubi, ale tak to polecam ^^ Pod ostatnim postem pytałam, "Jak myślicie, co z Mattem?". Imienniczka głównej bohaterki, Alice miała rację. Dostał tam pracę ;)
My twitter @Mrrs_Cherry
Podawajcie też swoje w kom. ^^
PS Liam ma dwie nerki, Liam ma dwie nerki! Huraaa!
*w sensie zdrowe dwie nerki ;p

15 komentarzy:

  1. przyzwyczaiłaś mnie do wesołych i trochę głupawych rozdziałów, a teraz nagle taki smutny... ale nie powiem, dalej jest dobrze ;D
    + zapraszam do mnie: http://your-own-direction.blogspot.com (;

    OdpowiedzUsuń
  2. Więc Matt ją zostawił? Tak coś czułam, że będzie między nimi nie tak. Teraz ona pewnie zamieszka z chłopakami albo z Chris;]
    Ciekawa jestem z kim ją połączysz? Wolałabym z Harrym.....
    ps. Ale super, że ma 2 nerki! Tak się cieszę;] Mam nadzieję, że przez to, teraz nie popadnie w nałóg alkoholowy....

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę za krótki rozdział małpo ! :D
    Kiedy następny będzie hm? A w ogóle to Alice i Zayn mają być razem hehe ;D Czekam na nn !

    http://live-for-the-moment-1d.blogspot.com/

    TT: @tonTers

    OdpowiedzUsuń
  4. swietny rozdzial :> czekam na nexta ! ;p
    i zapro do mnie na nowy rozdzial: jessica-styles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooom zajebisty rozdział:) Super super :) Widzę, że zmieniłaś czcionkę i piszesz inaczej dialogi - I LIKE IT. No, no czekam na następny, i zapraszam do siebie na prolog :) http://beginning-of-the-eend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. superrr rozdział.! ; ***
    wiesz co , wolałabym aby on tam se poznał jakąś dziewczynę , a ona by była z którymś z nich ;d np Zayn.! ; ***;d
    kc;**♥

    OdpowiedzUsuń
  7. koffam! *_* <3
    A ja tam bym chciała Nilla, albo Hazz... ;p
    Zajebiaszcze!
    Zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. no, no, no!
    rozdział rewelacyjny!
    trochę głupio, że nie powiedzieli jej od razu, ale każdy może popełnić błąd..
    mam nadzieję, że Alice będzie i którymś z chłopaków z 1D :D
    czekam na NN! ;*

    zapraszam do mnie :)
    http://dream-of-another-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. no, kurczę, zawsze rozdziały takie wesołe i td, a tu takie dno . w sensie Alice taka sama i w ogóle... smutno mi z jej powodu . ;(
    mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży . ;)

    zapraszam do siebie: http://stolemyheartstory.blogspot.com

    /Victoria xx.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdrozczę talentu.
    Mam nadzieję, że Zayn będzie z Alice, bo jak na mnie to do siebie pasują :> Wgl, zajebiście piszesz! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, i zapraszam do siebie : http://imagin-onedirection-love.blogspot.com/

      Usuń
  11. 5/5 i zapraszam do nas ;p
    we-love-one-direction-boys.blogspot.com
    Niech Alice będzie z Niallem, albo Zaynem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jaki wspaniały . *.* .
    szkoda ze ten Matt ją zostawił :cc .
    neich ona bd z zaynem . !! ; )) . czekam nn . ; *
    zapraszam do mnie :
    http://onedirectioninmyheart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń